Rozczarowanie vs pozytywne zaskoczenie

SS_34_25.jpg

Wchodząc na stronę WWW jakiejkolwiek firmy lub podczas rozmów z handlowcami, zawsze słyszymy solenne zapewnienia, że będziemy traktowani indywidualnie, otrzymamy ofertę „szytą na miarę”, a doświadczony zespół konsultantów jest gotowy pomóc nam w każdej sytuacji w ramach świetnej obsługi posprzedażowej. Rzeczywistość jednak często rozczarowuje, gdy tylko chcemy wyegzekwować złożone obietnice. Czym więc różnią się firmy, których handlowcy skutecznie budują pozytywne zaskoczenie u klienta?

Handlowcy powinni wiedzieć, że klient jest sercem biznesu i sprzedaży, bo choć handlowiec może zrobić naprawdę wiele, wykonać odpowiednie działania we właściwym czasie, to ostatecznie decyzję podejmuje klient. Dlatego budowanie biznesu i strategii sprzedażowej wokół klienta wydaje się logicznym rozwiązaniem. Chcąc skutecznie sięgać do portfeli i kont bankowych klientów, należy budować pozytywne wrażenia. Jednak pracując podczas szkoleń, zarówno z zespołami sprzedaży, jak i obsługi klienta, często obserwuję sytuację odwrotną. Klient traktowany jest jako „dawca kapitału”, a najlepszy jest taki, który płaci, zgadza się na wszystkie warunki, a po opłaceniu faktury więcej się nie pojawia.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Polecamy

Archiwum