Dlaczego chcieć nie zawsze oznacza móc?

Małgorzata Czernecka   Szef Sprzedaży 39/2018 Tylko on-line
  • Jak rozpoznać, że pracownicy są przeciążeni obowiązkami?
  • W jaki sposób zarządzać energią własną i swoich podwładnych?
  • Jak w prosty sposób zmienić nawyki w organizacjach i tym samym poprawić efektywność oraz wydajność pracy?

Prawie każdy pracownik, a już z pewnością w działach sprzedaży, narzeka na przeciążenie obowiązkami i zbyt krótkie terminy realizacji zadań. Dlaczego tak mało jest osób, które pracują z radością, a jednocześnie efektywnie i wydajnie? Jak odróżnić korporacyjnych leni i lawirantów od wartościowych pracowników, którzy naprawdę dają z siebie wszystko?

Menedżerowie coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że problem nie tkwi w jeszcze lepszym stosowaniu technik zarządzania czasem czy radzenia sobie ze stresem. Coraz częściej dochodzą do punktu, w którym czują, że nie są w stanie już więcej i szybciej pracować, nie mają na to energii i siły. Tu z pomocą przychodzi filozofia zarządzania własną energią i praca w zgodzie z własną biologią i możliwościami.

Dlaczego zarządzanie własną energią jest ważniejsze niż zarządzanie czasem?

Zużywanie i odnawianie energii to jeden z fundamentalnych procesów determinujących codzienne funkcjonowanie każdego człowieka, zarówno w sferze umysłowej, fizycznej, jak i emocjonalnej. Od poziomu energii zależy bystrość umysłu, zdolność do koncentrowania uwagi na zadaniu, korzystania z posiadanej wiedzy, umiejętności i talentów, czy też otwartość na nowe wyzwania. Niestety, w ciągu dnia pracy zazwyczaj tracimy więcej energii, niż jesteśmy w stanie odzyskać. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, możemy wejść w strefę wypalenia, w której nie mamy motywacji i siły do wykonywania zadań, czujemy zniechęcenie, popadamy w apatię i poczucie beznadziei. Jesteśmy fizycznie przemęczeni i jednocześnie emocjonalnie i mentalnie pobudzeni, doświadczając wieczornej gonitwy myśli.

Nieustanne korzystanie z hormonów stresu i ciągła mobilizacja do działania wyczerpują z czasem nasze zasoby energii, prowadząc do silnych spadków efektywności, ogromnego zmęczenia, a w skrajnych sytuacjach – nawet do wypalenia zawodowego. Aby tego uniknąć, należy nauczyć się rytmicznie przechodzić od wysokiej mobilizacji i wytężonej pracy do regeneracji i odpoczynku oraz czerpać energię ze wszystkich dostępnych nam źródeł. Nie tylko na poziomie fizycznym – przeznaczając wystarczająco dużo czasu na sen i odpoczynek, odpowiednio się odżywiając i zapewniając sobie adekwatną dawkę ruchu – ale także na poziomie emocjonalnym, mentalnym i duchowym (działając w zgodzie z wyznawanymi wartościami, rolami, misją i celami życiowymi).

Dlaczego warto zarządzać energią – zarówno swoją własną, jak i pracowników w zespole?

Osoby, które potrafią dobrze zarządzać swoją energią, są zwykle bardziej opanowane, wytrwałe, skoncentrowane na zadaniach, łatwiej dostosowują się do zmieniających się sytuacji. Posiadają tym samym kompetencje wspomagające, umożliwiające im maksymalne korzystanie z umiejętności, wiedzy i talentów bezpośrednio związanych z ich stanowiskiem pracy. Należy pamiętać, że w przypadku managerów ich poziom energii jest podwójnie ważny – nie tylko determinuje ich własny poziom działania, ale również przekłada się na energię całego zespołu.

Jak zatem zarządzać własną energią?

Na poziom naszej energii wpływają cztery obszary:

  1. Ciało (na który składa się sen i odpoczywanie, odżywianie, aktywność fizyczna);
  2. Emocje;
  3. Umysł;
  4. Duchowość (rozumiana jako poczucie sensu i celu).

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum