E-commerce jest szybko rozwijającym się rynkiem, na którym powstaje wiele wartościowych narzędzi online – od e-sklepów (shoplo.com, sky-shop.pl itp), przez platformy do zarządzania sprzedażą wielokanałową (baselinker.com, erpbox.pl), firmy kurierskie (furgonetka.pl), po analitykę okołosprzedażową i automatyczne modyfikowanie ofert (zmiany kursów walut, zmiana cen przez konkurencję, wzmianki o twojej firmie w social mediach – liveprice.pl, brand24.pl). Do tego dochodzą liczne marketplace’y, które starają się jak najbardziej wyjść do klienta i ułatwić mu wybór oferty i sprzedaż. Jednocześnie rygory prawne i krytyczność działania głównych procesów przedsiębiorstwa powodują, że bardzo szerokie zastosowanie mają popularne od lat systemy fakturujące, nazywane bardziej technicznie ERP (ang. Enterprise Resource Planning), które skupiają się na operacyjnej stronie przedsiębiorstwa.

Ekosystem e-commerce dla ERP

Oprogramowanie fakturujące (jak np. Insert Subiekt GT, Comarch Optima ERP, WAPRO Mag – dawny Wf-Mag) nie pozwala na łatwy dostęp do szerokiego świata e-commerce. Część rozwiązań sprzedażowych umożliwia integrację z określoną platformą e-sklepu (np. Comarch ERP Optima wraz z Comarch e-Sklep, czy Sello wraz Subiekt GT). Również część systemów fakturujących ma kilka modułów zewnętrznych integrujących konkretny program fakturujący z docelowymi e-sklepami. Co jednak, jeżeli chcę skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw ekosystemu e-commerce? Pozostawić sobie dowolność w wyborze platformy dla e-sklepu? Zdecydować się np. na sky-shop lub shoplo, ale handlować również na Amazon, Allegro, eBay lub przy wykorzystaniu platform do zarządzania sprzedażą internetową, takich jak BaseLinker, ErpBox, Plentymarkets? Dodatkowo chcę mieć możliwość integracji z platformami do obsługi usług kurierskich (furgonetka.pl) oraz podpiąć monitoring i automatyzację cen przy wykorzystaniu LivePrice. Wszystkie te systemy muszą komunikować się z programem fakturującym, który wymusza regulacje prawne oraz ewidencjonuje całą gospodarkę magazynową.

Potrzeba automatyzacji procesów sprzedaży w sklepie internetowym

Ponieważ często firmy mają tysiące lub dziesiątki tysięcy produktów i obsługują setki zamówień dziennie to automatyzacja procesu przesyłania produktów, stanów magazynowych oraz zamówień jest nieunikniona. Jeśli dopiero planujemy wejście na szerokie rynki, gdzie czeka nas fala zamówień lub jesteśmy tam już jedną nogą (np. zatrudniając cztery osoby tylko do przepisywania zamówień), wówczas zaczynamy myśleć o automatyzacji. Bogactwo ekosystemu e-commerce powoduje, że najczęściej przedsiębiorcy mają kilka lub kilkanaście kont na różnych platformach. Tylko zastosowanie multiintegracji daje możliwość sprawnego poruszania się po tak bogatej infrastrukturze.

Klasyczne sposoby wdrożenia automatyzacji sprzedaży

Częsta praktyka to samodzielne wyszukiwanie zewnętrznych modułów/programów lub zlecanie wykonania wszystkich wymaganych integracji zewnętrznym firmom, które przy użyciu różnych technologii stworzą potrzebne rozwiązanie (software house lub firmy związane z ogólnymi platformami integracyjnymi). To podejście jest bardzo czasochłonne. Wymaga też zdobycia i wykorzystania dużej wiedzy technicznej, przeczesywania forów internetowych itd. Musimy też zajmować się utrzymaniem tego systemu.

Drugie podejście jest znacznie mniej angażujące czasowo, ale też bardzo kosztowne – często trzeba opłacić licencję za korzystanie z oprogramowania ogólnointegracyjnego oraz stworzenie od zera kodu/modelu do obsługi wymaganych integracji (wymaga to opłacenia czasu programistów, którzy są dość drogim zasobem). Problematyczne jest również wzajemne zrozumienie wymagań – technicy nie zawsze rozumieją potrzeby rynku i nie potrafią również doradzić dziedzinowo w kwestii organizacji przedsiębiorstwa lub chociażby sprawdzonego kierunku przepływu dokumentów.

Oba rozwiązania cechuje przywiązanie do określonego systemu fakturującego i dalsze wysokie koszty (czasowe lub finansowe) ekspansji na nowe rynki. Tworzony jest zatem dług technologiczny, który przy dalszym rozwoju firmy może blokować jej wzrost, lub powodować, że niektóre decyzje są permanentnie odraczane.

Multiintegracja e-commerce

Multiintegracje e-commerce to podejście starające się odpowiedzieć na problemy związane z potrzebą poświęcenia wielu godzin pracy albo dużej sumy pieniędzy. Jednocześnie pozostawia ono swobodę w kwestii wyboru sposobu zarządzania e-commerce zarówno w chwili wyboru technologii, jak i wraz ze wzrostem przedsiębiorstwa. W jaki sposób można to osiągnąć?

Multiintegrator permanentnie tworzy nowe integracje pomiędzy systemami e-commerce (e-sklepy, marketplace’y, kurierzy, platfomy wspierające sprzedaż) oraz systemami fakturującymi i infrastrukturą po stronie firmy (np. drukarki fiskalne lub czytniki kodów). Są to integracje, które każdy może uruchomić samodzielnie, bez znajomości szczegółów technicznych (działania OAuth, formatu JSON, różnic między SSL czy TLS, czym jest UTF8 i czy to to samo, co UNICODE – oraz innych technicznych pojęć, które nie mają bezpośrednio nic wspólnego z samym handlem).

Pojedyncza integracja w multiintegracji to szablon procesu, który jest dzielony między innymi sprzedawcami, ale może być parametryzowany tak, aby można go było skutecznie zastosować we własnym biznesie. Multiintegrator dostarcza liczne tego typu szablony: przesyłanie zamówień do systemu fakturującego, przesyłanie produktów, cen i stanów do e-sklepu. Jednocześnie rozwiązania oferowane przez mutliintegratora są wpięte w systemy fakturujace. Standardem staje się zatem możliwość wykonywania akcji e-commerce na jakąś flagę czy zmiana statusu w e-sklepie na podstawie zmiany statusu w systemie fakturującym.

Szablony procesów integracyjnych są dzielone, zatem koszt programisty rozkłada się na setki firm. Pozwala to również korzystać z funkcji integracji, które były inspirowane doświadczeniami innych klientów. Integracje w multiintegracji cały czas żyją i starają się być coraz szybsze, bogatsze w funkcje oraz przyjemniejsze dla użytkownika.

Integracja niejednokrotnie jest skomplikowanym tematem i samo narzędzie nie wystarczy, aby osiągnąć cel. Multiintegrator zapewnia różne poziomy wsparcia. Nie dla każdego przedsiębiorcy ekran monitora i EAN-y to naturalne środowisko. Są firmy, które wolą kontakt z człowiekiem lub nawet wizytę specjalisty. Multiintegrator jest łącznikiem ze światem konsultingu. Jego rozwiązania często są częścią większych ofert, dlatego jest w stałym kontakcie z osobami zajmującymi się przekształcaniem przedsiębiorstw klasycznych do firm otwartych na e-commerce.

Jak osiągnąć duże zasięgi dzięki multiintegracji?

Jeżeli mamy wszystko zaewidencjonowane w systemie fakturującym, chcemy, aby te informacje dotarły na jak największe rynki. Multiintegrator ma bibliotekę gotowych integracji do wielu e-sklepów, marketplace’ów i menedżerów sprzedaży. Niektórzy klienci całą sprzedaż prowadzą przez BaseLinker lub ErpBox. Są też tacy, którzy chcą bezpośrednio komunikować się z Allegro czy Amazonem, aby móc wykorzystać specyficzne dla tych platform możliwości (np. dopiąć fakturę do zamówienia w Amazonie) lub wyeliminować problemy wynikające z opóźnień w platformach pośredniczących (m.in. opóźnienia w aktualizacji stanów magazynowych przez niektóre platformy do zarządzania sprzedażą powodują np. problemy typu sprzedaż towaru, którego nie ma na stanie). Inni klienci handlują pod kilkoma kontami na Allegro i używają różnych menedżerów sprzedaży, aby nimi zarządzać. Multiintegrator zapewnia dostęp do całego wachlarza rozwiązań e-commerce dostępnych na rynku (częściowo się uzupełniających, ale też konkurujących), pozostawiając przedsiębiorcy możliwość określenia narzędzia. Bierze na siebie także obsługę techniczną rozwiązania. Od strony integracyjnej pozostaje jedynie określenie parametrów biznesowych.

Wszystkie integracje w wersjach standardowych są możliwe do uruchomienia natychmiast i posiadają możliwość personalizacji na życzenie. Po wstępnym przygotowaniu systemu do pracy ze środowiskiem multiintegratora, wpięcie kolejnych elementów e-commerce sprowadza się do wypełnienia formularza z parametrami biznesowymi.

Zwiększanie nowych zasięgów przez podłączanie się do nowych marketplace’ów jest zatem proste. Wyobraźmy sobie, że ktoś handluje na BaseLinker i chce teraz rozpocząć sprzedaż w Niemczech przy wykorzystaniu plentyMarkets. Całość sprowadza się do włączenia nowego procesu po stronie multiintegracji.

Multiintegrator zapewne też nie będzie w stanie udostępnić wszystkim (wszystkich?) integracji, ale umożliwia automatyczny transfer informacji związanych z e-commerce do innego huba, który posiada dalsze integracje z popularnymi na danym rynku rozwiązaniami. Kluczem dla dużych zasięgów jest jednak możliwie szeroka brama na integrację z systemem fakturującym, który trzyma bazę produktową i do którego mają spływać zamówienia.

Gdy standard nie wystarcza, zaczyna się optymalizacja narzędzi sprzedażowych

Przy wszelkiego rodzaju personalizacji kluczową sprawą jest wykorzystanie sprawdzonego i uruchomionego u setek klientów procesu integracyjnego. Jest to znane zjawisko psychologiczne (efekt Dunninga-Krugera – polegający na tym, że osoby niewykwalifikowane w jakiejś dziedzinie życia mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności w tej dziedzinie, za https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Dunninga-Krugera), które uzasadnia, dlaczego niektóre firmy, na co dzień niezajmujące się integracją, tak często ponoszą porażki w tej dziedzinie. Nie doceniają złożoności integracji z systemami fakturującymi i przeceniają przez to swoje umiejętności.

Czy przesłanie zamówienia lub stanu magazynowego brzmi skomplikowanie? Nie, ale w praktyce dostarcza ambitnych wyzwań. Wiele firm spoza świata e-commerce wspiera szeroko dostępne rozwiązania (np. poprzez upublicznienie wersji open source lub wersji darmowych do domowego użytku), aby zweryfikować, czy ich eksperci stworzyli dobre rozwiązanie. Podobnie w multiintegracji – jeżeli przeprowadzono już setki uruchomień, to istnieje szansa, że większość problemów jest już znana. Rozwiązywanie ich jest znacząco skuteczniejsze niż, kiedy pisze program pierwszy raz i otwiera dokumentację przy każdym problemie. Z tych powodów duże firmy decydują się na rozwiązania multiintegratorów w modelu dedykowanej modyfikacji procesu.

Dla małych czy dużych przedsiębiorstw, czyli kiedy integracja w e-commerce się opłaca?

Krótka odpowiedź brzmi: dla każdego. Wchodząc jednak w detale, zarówno duży, jak i mały klient potrzebuje poczucia kontroli nad systemem i jego sprawnego działania. Dużych klientów odróżnia od małych przede wszystkim skala, czyli liczba zamówień, stanów, produktów jakie trzeba przesłać. Ze skali wynikają też inne oczekiwania odnośnie responsywności oraz ogólnie rozumianego SLA (ang. Service-Level Agreement – umowa określająca warunki korzystania z usług, w tym np. szybkość reakcji na problem).

Wszechstronnie stworzone rozwiązanie multiintegracyjne powinno sprawnie obsługiwać masowo małych klientów, co jednocześnie oznacza, że rozwiązanie obsługujące ogromną liczbę małych klientów powinno obsłużyć również kilku dużych graczy. Oczywiście ważne są detale, ale masowe rozwiązanie multiintegracyjne musi uwzględniać oba te światy. Rozwiązanie multiintegracyjne nie powinno nigdy ograniczać klienta.

Jak skutecznie otworzyć i rozwinąć własny biznes e-commerce?

Szybkie otwarcie na nowe rynki to główny zysk, jaki daje multiintegracja, który przenosi firmę na kolejny poziom sprzedaży. Nie chodzi tutaj wyłącznie o dotarcie geograficznie, ale penetrację niszowych kanałów w danym rejonie oraz gwarancję łatwego wejścia na nowo utworzone rynki w przyszłości.

Elastyczność to druga ważna cecha multiintegracji. Bazując na możliwości podłączenia do wielu konkurencyjnych platform ekosystemu e-commerce, można wybierać między nimi tak, by postawić na lepszy lub korzystać jednocześnie z kilku, aby w synergii wykorzystać ich najmocniejsze strony. Jeżeli jakiś element ekosystemu e-commerce jest jedynie wspierany przez jednego menedżera sprzedaży, możesz korzystać z niego tylko w tym jednym zakresie – bez konieczności oczekiwania, aż wymagane funkcje zostaną wprowadzone w menedżerze sprzedaży, z którego korzystasz na co dzień.

E-commerce to ekosystem, gdzie dane są wymieniane dość płynie, jednak multiintegracje e-commerce umożliwiają otwarcie bogactwa informacji zaszytych w systemach fakturujących, bazując przy tym na ewolucji, a nie rewolucji w firmie. Nie trzeba uczyć ludzi nowego narzędzia, jeżeli całą dodatkową logikę można oprzeć o np. powszechnie znany system flag i statusów po stronie systemu fakturującego.

Multiintegracja daje wpięcie systemu fakturującego bezpośrednio w marketplace oraz menedżerów sprzedaży i platformy do e-sklepów. Wszystkie integracje są do uruchomienia w kilka minut, samodzielnie lub z konsultantem. Multiintegracje to nie software house, na który trzeba czekać tygodniami – to bogata biblioteka gotowych procesów, stworzonych w oparciu o głęboką znajomość tematyki i doświadczenie, wynikające z setek wdrożeń każdego roku. Tworzenie spersonalizowanych procesów jest dużo prostsze i szybsze, bowiem bazuje na gotowych procesach.

Jako bonus przy stosowaniu multiintegracji otrzymujemy popularne korzyści płynące z wykorzystania automatyzacji w przedsiębiorstwie, czyli eliminację powtarzalnych czynności wykonywanych przez pracowników, a dzięki temu oszczędności czasu, pieniędzy, a nieraz i bólu głowy związanego z czasową niedostępnością pracowników (jak w przypadku ostatniej pandemii).

Zobacz również

Co handlowcy myślą o social sellingu? (i dlaczego to nieprawda)

SS_52_78.jpg
  • Jakie są najczęstsze obiekcje handlowców związane z social sellingiem?
  • Dlaczego warto, aby na początkowych etapach ścieżki zakupowej klienta działy sprzedaży i marketingu połączyły siły?
  • Jak wdrożyć w firmie program social sellingu?
Czytaj więcej
Tekst otwarty Promocyjny nr 52/2020

Rozbudowa bazy mailingowej kampania VIP SALE

Czytaj więcej
Tekst otwarty Promocyjny nr 52/2020

OR większy o 400%, a CTR o 250% w sklepie Deni Cler Milano za sprawą marketing automation

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama