• Dlaczego WHO uplasowało siedzący tryb życia na czwartym miejscu wśród przyczyn zgonów na świecie?
  • Dlaczego pracodawcy, którzy nie wdrażają elementów corporate wellness, będą wkrótce postrzegani jako regresywni?
  • Jakie niewymagające i proste ćwiczenia możemy wykonywać przy biurku, by znacznie złagodzić negatywne efekty długiego przebywania w pozycji siedzącej?

Ośmiogodzinne siedzenie przed ekranem komputera to powolna zbrodnia na organizmie. Cierpią na tym nie tylko kręgosłup i układ sercowo-naczyniowy, lecz także inne części ciała. Weźmy na przykład tak niepozorną, wydawałoby się, część ciała jak nadgarstki. Ich przewlekłe bóle to bardzo dokuczliwa i trudna do rehabilitowania dolegliwość. Choć większości z nas wydaje się, że „to na pewno nas nie spotka”, jesteśmy pierwszym pokoleniem, którego tak ogromny odsetek spędza życie zawodowe w pozycji siedzącej. Dlatego to dopiero my staniemy się studium przypadku do populacyjnej oceny kosztów zdrowotnych płynących z braku ruchu.

Siad przerywany staniem

Według danych Eurostatu z 2019 r. prawie 33% polskich pracowników siedzi w pracy1. To około 5,5 miliona osób, które spędzają przy komputerze 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. Niestety siedzenie to czynność bardzo nawykowa: po powrocie do domu większość z nas relaksuje się również na siedząco: przed telewizorem lub przy komputerze. Z badań International Journal of Behavioral Nutrition and Physical Activity wynika, że średnio w ciągu tygodnia spędzamy 64 godziny, siedząc, 28 godzin – stojąc, a tylko 11 godzin – chodząc2. Natura ewolucyjnie wyposażyła człowieka w cechy biologiczne, które sprawiły, że jego ciało jest najlepiej przystosowane do biegania, a najgorzej do siedzenia. Nie dziwi więc, że już w 2004 r. WHO uplasowało siedzący tryb życia na 4. miejscu wśród przyczyn zgonów na świecie.

W interesie pracodawcy

Rozwiązaniem tego problemu jest oczywiście regularna aktywność fizyczna. Szkodzimy zdrowiu, przebywając w pracy, więc niewątpliwie to pracodawcy powinni wprowadzić elementy aktywności fizycznej do kultury organizacyjnej. Choć empiryczne argumenty dotyczące chociażby obniżenia kosztów absencji chorobowej nie przemawiają jeszcze do wszystkich kierowników, to trend wprowadzania elementów corporate wellness do zakładów pracy rozwija się tak gwałtownie, że w ciągu kilku lat pracodawcy, którzy nie docenią wagi problemu, będą postrzegani jako regresywni.

I co dalej?

Koncept corporate wellness obejmuje ogromną liczbę sfer, na które wpływ może wywierać pracodawca. W tym tekście skupiamy się na niwelowaniu efektów przebywania w pozycji siedzącej. Cała sztuka sprowadza się do tego, aby zakorzenić w kulturze organizacyjnej nawyk przerywania długich okresów siedzenia krótkimi przerwami.

Siedzenie to czynność nawykowa, niewymagająca od jednostki właściwie żadnego nakładu poznawczego. Natomiast podejmowanie wysiłku fizycznego, przynajmniej na samym początku wprowadzania go do planu dnia, wymaga wiele energii i planowania. Każdy, kto od kilku lat opłaca kartę MultiSport, a skorzystał z niej tylko kilkakrotnie, wie, jak trudno jest przezwyciężyć rutynę. Faktem jest, że nawet relatywnie małe zmiany w przyzwyczajeniach wymagają od człowieka niewspółmiernie dużo wysiłku. Dlatego inicjatywy, które mają promować zdrowe nawyki, powinny być niewymagające, łatwe do wykonania i ogólnodostępne.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Polscy przedsiębiorcy są bojowi... to znaczy: boją się!

SS_48_88.jpg
  • Czego boją się polscy przedsiębiorcy?
  • Jak lata komunizmu oraz wczesnego kapitalizmu wpłynęły na mentalność polskich przedsiębiorców?
  • Na czym polega paradoks pomagania?
Czytaj więcej

Wino w biznesie

SS_48_84.jpg
  • Dlaczego szef sprzedaży powinien znać się na winie, nawet jeśli sam nie jest miłośnikiem tego trunku?
  • Dlaczego rekomendowanie win do posiłku przez kelnera w restauracji nie zawsze jest dobrym pomysłem?
  • Czy to samo wino może inaczej smakować w różnych okolicznościach?
  • Co ma korek i butelka do jakości wina?
Czytaj więcej

Networking, mingling, small talk - tak samo, ale inaczej?

SS_47_86.jpg
  • Czy networking, mingling i small talk to jedynie inne nazwy tego samego zjawiska?
  • Co „Pingwiny z Madagaskaru” mają wspólnego z networkingiem?
  • Kim jest proksenos i dlaczego samemu warto się nim stać?
Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

Reklama