Dobry przełożony jest obecny tam, gdzie pracownik

Anna Przybył   Szef Sprzedaży 40/2018
40_SS_56.jpg

Rozmowa z Małgorzatą Wieczorek, trenerką, mentorką i menedżerką w Kompanii Piwowarskiej, laureatką konkursu PNSA 2017 w kategorii Trener Sprzedaży.

Pracuje Pani na stanowisku Learning and Development Manager w Kompanii Piwowarskiej. Na czym dokładnie polega Pani praca?

Najogólniej mówiąc, odpowiadam za takie dobór i realizację działań rozwojowych, żeby możliwe stało się osiągnięcie celów strategicznych firmy. Horyzont czasowy większości działań sięga dwóch, czasem trzech lat, bo tyle czasu potrzeba, żeby zmiana się utrwaliła. Na co dzień zarządzam zespołem, szkolę, pracuję w projektach, konsultuję, doradzam i bardzo dużo się uczę, świetnie się przy tym bawiąc.

Jakie wydarzenia stanowiły kamienie milowe w Pani dotychczasowej karierze zawodowej i doprowadziły do miejsca, w którym jest Pani obecnie?

Kariera zawodowa to dla mnie rodzaj przygody i okazja do uczenia się, więc w zasadzie każda zmiana zawodu, firmy, stanowiska czy nawet zakresu obowiązków była dla mnie momentem skoku rozwojowego. Polegało to na tym, że szybko zapominałam to, co zbyteczne, i uczyłam się tego, co potrzebne. Najważniejszymi doświadczeniami dla mnie były: praca w roli przedstawiciela handlowego, pierwsze dwa lata zarządzania zespołem jako kierownik sprzedaży, praca projektowa i procesowa w ramach trade marketingu oraz obecna rola kierownika w dziale personalnym. Są to kamienie milowe ze względu na kompetencje, które rozwinęłam.

Co w Pani dotychczasowej karierze zawodowej stanowiło największe wyzwanie?

Był taki moment, kiedy pragnęłam zostać dyrektorem handlowym. Żeby osiągnąć ten cel, zmieniłam pracę i szybko zrealizowałam swój wymarzony cel zawodowy. Okazało się jednak, że bardzo dużym wyzwaniem była dla mnie praca w organizacji o innej kulturze niż te, do których od lat przywykłam. Ambicja i chęć udowodnienia sobie samej, że osiągnę sukces pomimo przeciwności, spowodowały, że długo nie chciałam przyznać się do błędu, ciężko pracowałam, żeby osiągnąć dobre wyniki bez względu na koszty osobiste. Zorientowałam się, że czas na nowo przemyśleć swoje priorytety, kiedy zauważyłam, że coraz gorzej się czuję, a praca nie daje mi żadnej radości. Była to dla mnie trudna i ważna lekcja.

Kto stanowi dla Pani największy autorytet zawodowy i dlaczego właśnie ta osoba?

Mam ich kilka, ale tu wspomnę o obecnym prezesie Kompanii Piwowarskiej – Andrew Highcocku. Po pierwsze, przeprowadził firmę i zespół przez trudny okres zmiany właścicielskiej, utrzymując zarówno dobre wyniki, jak i większość kluczowych pracowników. Po drugie, ze względu na styl zarządzania, który cechuje jasność celu, spójność słów i działań, konsekwencja i zachowanie spokoju niezależnie od okoliczności.

Jakim mottem kieruje się Pani w pracy zawodowej?

Przez wiele lat telefon budził mnie rano cytatem z Churchila: „Never give up!!!”. Teraz bliższe są mi słowa Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w twoim życiu” oraz znany cytat Briana Tracy’ego: „Kluczem do sukcesu jest skoncentrowanie umysłu na tym, czego pragniemy, nie na tym, czego się boimy”.

Jakie cechy ceni Pani u współpracowników?

Cenię ludzi, którzy wiedzą, czego chcą, biorą odpowiedzialność za to, co robią i mówią, dotrzymują słowa i mają przy tym poczucie humoru. Ważne jest też dla mnie kierowanie się dobrem zespołu i branie pod uwagę celów i zadań wszystkich jego członków. Imponuje mi wiedza specjalistyczna, profesjonalizm oraz ciągły rozwój zawodowy i osobisty. Najbardziej wdzięczna jestem za relacje oparte na informacji zwrotnej.

W listopadzie 2017 r. została Pani laureatką IX edycji Konkursu Polish National Sales Awards w kategorii Trener Sprzedaży. Co ta nagroda dla Pani oznacza?

Jest to dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie z jednej strony, a z drugiej zobowiązanie, żeby wspierać wartości PNSA, z którymi się identyfikuję. Osiąganie wyników w biznesie w etyczny sposób bywa trudne. Jednak większość ludzi sprzedaży, z którymi miałam szczęście się zetknąć, działała zgodnie z wyznawanymi wartościami. Dlatego czuję się w obowiązku walczyć z krzywdzącym stereotypem nieuczciwego sprzedawcy.

Jak przygotowywała się Pani do udziału w tym konkursie?

PNSA ma opracowane materiały, które bardzo pomagają w przygotowaniu się. Należy po prostu odpowiedzieć na wiele pytań. Trzeba też wygospodarować na to czas. Najtrudniejsze było przygotowanie prezentacji, która musi być bardzo krótka. Kilka razy powiedziałam ją na głos, mierząc czas. Rozmawiałam też z uczestnikami poprzedniej edycji. Nie byłam więc zaskoczona liczbą pytań. To pomogło mi zapanować nad stresem.

Czy Pani zdaniem cele sprzedażowe można pogodzić z etyką? Jak to robić, na co zwracać szczególną uwagę?

Oczywiście, że można. Po pierwsze, trzeba pamiętać, że etyczne postępowanie wzmacnia człowieka, sprawia, że ma siłę, energię i radość życia, kładzie się spać spokojnie i może się uśmiechać po przebudzeniu, a ludzie, którzy są ważni, odwzajemniają się szacunkiem. Po drugie, łatwiej być etycznym, kiedy ma się wiedzę i umiejętności. Trzeba dobrze znać klienta i potrafić skonstruować propozycję dobrą dla obu stron.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum